Mój gwiazdkowy upominek od Pana Małżonka. Belgijska czekolada Isis z chrupiącymi ciasteczkami orzechowymi. Na tylnej stronie informacja „Best if kept in the fridge” – „Najlepsze, jeśli przechowywane są w lodówce” Sama doszłam do tego wniosku. Czekolady znacznie lepiej przechowują się w chłodzie. Niektóre jednak trzeba wyjąc i trochę ogrzać w temperaturze pokojowej, aby docenić w pełni smak.
Produkowana w miejscowości Komen w Belgii niedaleko granicy z Francją w fabryce Italo – Suisse. Ta sama firma wytwarza czekolady „Me to you”
Mleczny misiaczek raczej „Me to me” niż you. Pan Małżonek nie zauważył, ze coś takiego stoi na półce.
W delikatesach Alma można sobie sprawić więcej tabliczek tej marki.