Kolejne dwa opakowania pochodzą z przełomu wieków. Na Terravicie z krową data ważności 21.10.2000, a na Union Chocolate 5.11.2000. Obie czekolady mleczne. Terravita nawet pełnomleczna z supermlecznym nadzieniem. Kakao 30 %.
Opakowania od Marcina.
Kolejne dwa opakowania pochodzą z przełomu wieków. Na Terravicie z krową data ważności 21.10.2000, a na Union Chocolate 5.11.2000. Obie czekolady mleczne. Terravita nawet pełnomleczna z supermlecznym nadzieniem. Kakao 30 %.
Opakowania od Marcina.
Starsze opakowania od czekolady Alpen Gold produkowanych przez Stollwerck – Polska w Jankowicach pochodzę z okolic roku 2000.

Dostałam je od Marcina.
Finetta jogurtowa o smaku wiśniowym to wyrób czekoladopodobny. To znaczy, ze mają mało kakao.

Wyprodukowana w P.P.H.U „Sonata”. Tak jak tabliczki Sonata. Od Marcina.
Czekolady z Edbola o trzech różnych smakach: nadziewana toffi, nadziewana kokosowa i mleczna z bakaliami.

Opakowania od Marcina i Kowalsika.
Zobaczone na półce w sklepie, sfotografowane ale jeszcze nie ma ich w kolekcji – nowe czekolady Baron w foliowym opakowaniu.

A właściwie dwie. Śmietankowa i ajerkoniakowa. Czekolady Sonata są produkowane w P.P.H.U. „Sonata” w Niepołomicach, Zakład Produkcyjny nr 1 Podłęże.

Dla mnie bardzo oryginalna, bo nie dociera do nas. Od Marcina.
Czekolada z nadzieniem truskawkowym w opakowaniu z motywami wielkanocnymi z Goplany. Nadzienie prawdziwe galaretkowe.

Promocyjne czekolady Milki „Fioletowe wygrywa” wypatrzone w sklepie. Na razie znalazłam dwie – truskawkową i alpejską. Nie wykluczam, że są też inne. Pozostały na półce. Może w przyszłości znajdą się w mojej lodówce.
Aż trudno uwierzyć, że do tej pory go nie miałam. Umknął mojej uwadze.

Teraz jest. Od Marcina.
Cała seria tu: Jutrzenka Collian.
Przyzwyczaiłam się do opakowań od czekolad Wawela ułożonych w pionie. A teraz pojawiają się poziome. Była seria wiosenna. Była krakowska gorzka. Są kasztanki. Z wafelkami.
