Bałtyk jawny i zakamuflowany.

Jawny Bałtyk Whisky & Coffee, specjalne aksamitne nadzienie.

Bałtyk

Zakamuflowany pod szyldem Ryelands – Malibu czyli z nadzieniem o smaku rumu malibu.

Malibu

Dobrze, że Pan Małżonek poszedł już spać. Pewnie by dociekał, gdzież to on był, kiedy ja konsumowałam te czekolady. A to od Visenny.

Maestro.

Czekolada Maestro firmy Elvan z Turcji. www.elvan.com.tr

Nadziewana kremem o smaku waniliowym – o czym informują napisy na spodniej stronie po angielsku, rosyjsku, rumunsku i literami arabskimi. I jeszcze mała doklejka po polsku. Interesujący zestaw językowy.

Elvan Od Visenny.

Mały Flinston.

Mały podwójnie, bo to batonik 43 g i na obrazku mały Flinston. Jeden z serii Czekoladina wyprodukowanej przez Kujawiankę. Od Marcina.

Kujawianka

Czekoladiny już się nie produkuje. Nie ma strony z ofertą na te czekolady. Zostało mi kilka opakowań.

Kujawianka

Kujawianka

 

Fruhlingsspezialitat.

Wiosenne czekolady Ritter Sport z żonkilami na opakowaniu pojawiły się przed Wielkanocą. Długo oczekiwały na zaprezentowanie, najpierw awaria bloga, potem inne problemy. Ale są. Trzy doskonałe nadziewane czekolady. Z nadzieniem waniliowym, z nadzieniem orzechowym i chrupkami ryżowymi i z nadzieniem kremowym z masą orzechową czyli pralinowa.

Rittersport wanilia Rittersport krokant Rittersport praline

Lindt milchshake.

Dwie czekolady nadziewane z nowej serii milchshake Lindta kupiłam Panu Małżonkowi na imieniny. Musiałam się nagimnastykować, bo Pan Małżonek szybko się uwinął z oddaniem komputera do naprawy i przyleciał do delikatesów. Na szczęście zapuścił się między półki, a ja szybko przemknęłam z chałwą i wymienionymi czekoladami przez kasę i schowałam prezenty do torebki. Mógł się chwilę później cieszyć ze słodkości znalezionych w torbie z upominkami.

 Lindt milchshake banan Lindt milchshake truskawka

Dwie nadziewajki to bananowa i truskawkowa. W sklepie pozostała jeszcze jedna o smaku choco.