Małe, ale jakie smaczne – batoniki sticki z Heidi z Rumunii. Jeden to Dark Chocolate & Espresso, drugi White Chocolate & Cappucino, każdy po 37 g.
Tag: Heidi
Heidi – jubileusz 25 lecia.
Jubileuszowe opakowania zostały oznaczone kołem z napisem 25 ani / years. U góry znalazło się nowe logo firmy – dziewczynka z bukietem kwiatów. Od Małgosi dostałam kartonik od Grand’or dark & hazelnuts. Na stronie jubileuszowej znalazły się czekolady gorzkie „Dark”. Miejsce na Grand’or jest puste. Jubileusz miał miejsce w 2019 roku.

Latem znalazłam serię „rocznicową” z nadziewanymi czekoladami amaretto, cappuccino oraz dark orange. Czekolady zjedzone, opakowania spakowane.

Nie podano informacji o kraju produkcji, jedynie EU. Zapewne to produkcja zakładów w Rumunii.
Heidi florentine.
Heidi Florentine to seria czekolad z warstewką karmelizowanych płatków migdałowych. Tabliczka jest cienka, na wierzchu przyklejono płatki w karmelu. Zjadłam białą czekoladę zabarwioną na różowo proszkiem malinowym. W internecie znalazłam informacje o innych czekoladach z tej serii: milk, dark, white, coffee, coconut. We wcześniejszych wersjach opakowania obok kostki czekolady były etykietki ze składem. To nowsza wersja.
534 kcal/100 g 53/ kostkę
Heidi colors of summer 2019.
Dwie z trzech czekolad Heidi z letniej serii Colors of summer z roku 2019 to: chocolate with peach czyli mleczna z kawałkami kandyzowanej brzoskwini i białą czekoladą w połączeniu ze słodką papryką i kawałkami kandyzowanej brzoskwini (długo i zawile) oraz Chocolate with matcha green tea power and lemon czyli gorzka czekolada z suszonymi kawałkami cytryny i białą czekoladą połączoną z dodatkiem zielonej herbaty i suszonymi kawałkami cytryny (jeszcze dłużej i równie zawile). I to było jedno zdanie.
Osobiście zjedzone.
P.S. Czekolada jest w taki właśnie wzorek, ale na opakowaniu to nadruk a nie okienko.
Heidi Colors of Summer.
„Kolory lata” nabyłam miesiące temu. Tabliczki były niezwykłe – dwukolorowe z falami – jak na obrazku. Orange & Mint to gorzka czekolada z pomarańczowym proszkiem i mięty i biała czekolada z słodką papryką. To nie mój bełkot tylko cytat z opakowania! Coconut to czekolada mleczna z płatkami kokosowymi i białą czekoladą. Raspberry to mleczna czekolada i biała czekolada z liofilizowana malina w proszku. Znowu cytat. Duo Taste! Duo color! były całkiem smaczne.

Heidi Grand Or
Chciałam napisać „seria biała” w odróżnieniu od „czarnej”, ale to Grand’Or to „wielkie złoto”, powinno być „seria złota”. Jest to seria czekolad z orzechami. Zjadłam Almonds czyli mleczną czekoladę z karmelizowanymi migdałami oraz Almonds & Pistachio czyli białą czekoladę z całymi karmelizowanymi migdałami, kawałkami pistacji i pomarańczy. Mniam.

Według strony firmowej jest sześć czekolad z tej serii: mleczna, ciemna i biała z orzechami laskowymi oraz mleczna z orzechami włoskimi. Dark & Hazelnuts opisałam w 2010 roku, w starym blogu. Wzór opakowania się nie zmienił mocno.

Heidi – czarna seria.
Seria czarna to czekolady gorzkie w większości z dodatkami. Opakowania różnią się napisem „100% Natural Ingredients” Na stronie firmowej pokazano 12 rodzajów tabliczek Dark, nie wiem jednak, z którego roku jest ta oferta. Wcześniej pokazywałam już takie opakowania bez napisu od 2013 roku. W starym blogu podobne opakowanie przedstawiłam w 2010r.
I najnowsza, której nie ma na stronie firmowej.Coconut – „gorzka czekolada z płatki kokosowe”- tak właśnie napisano na odwrocie. 🙂 Jeszcze nie zjedzona.
Jeszcze jedna „Blueberry”, kolor nie wyszedł, powinna być fioletowa. Produkcja Heidi Chocolat SA Rumunia.

Bez napisu 100% : Orange i Mint & Lemon. Obie opisane jako czekolada gorzka o zawartości 45% kakao.

Z napisem mam : Himalayan Salt, Espresso, Chili, Pistachio, Cranberry i Raspberry.


Heidi świąteczna.
Przed świętami na półce pojawiły się czekolady Heidi w wersji świątecznej. Miały opakowania ze stosownym motywem i smaki kojarzące się z Bożym Narodzeniem. Wybrałam Praline Dessert czyli mleczną z nadzieniem pralinowym w opakowaniach z bałwankiem i Mikołajem.

Kilka dni później wróciłam po pozostałe okazało się, że już ich nie ma. Oferta była bardzo mała. Natomiast Mikołajowe pralinkowe można kupić jeszcze dziś w Carrefourze za jakieś 3 zł.
Później dodane świąteczne Heidi: Crunchy Almonds czyli czekolada mleczna z karmelizowanymi migdałami, chrupiącymi płatkami słodowymi i naturalnym aromatem kardamonu.

Heidi z nowościami.
Spotkana w Carrefour, zabrana do domu, nowa w tej serii. Heidi dark z solą himalajską. Kraj produkcji zakamuflowany. Kod kreskowy 594 wskazuje na Rumunię.

Heidi dark nowości.
Czarne opakowanie jak na gorzką „dark” przystało. Płaska tabliczka z dużymi kostkami. 100% naturalnych składników. Na tyle naturalnych, że pestki malin wchodziły między zęby. Kupiłam malinową, ale jest też z chili. Produkcja UE, chyba Rumunia, ale nie napisano gdzie. Może być też Szwajcaria lub Austria.


