Wpadłam do Tesco po dłuższej nieobecności a tam nowe czekolady. Najbardziej rzuciła się w oczy seria Ms Molly’s. Chyba zastąpiła Ryelands. Wrzuciłam do koszyka miętową, odpowiednią na tegoroczne nieznośne upały.

A kilkanaście dni później przeczytałam, że nasze Tesco zostanie zamknięte. Kupiłam szybko pozostałe Molly’s. Nie podano nazwy producenta, ale po tabliczce można poznać, że to ZWC Millano (patrz marka własna nr 9). To ładnie z ich strony, że pozwalają się zidentyfikować.





