Opakowanie od dużej czekolady Lindt z serii Les Grandes dostałam od Pawła. Rozmiar nietypowy jak na czekoladę Lindt, bo 150 g. Zwykle spotykam tabliczki 100 g i 300 g. Kolor też nietypowy, biały.

Opakowanie od dużej czekolady Lindt z serii Les Grandes dostałam od Pawła. Rozmiar nietypowy jak na czekoladę Lindt, bo 150 g. Zwykle spotykam tabliczki 100 g i 300 g. Kolor też nietypowy, biały.

Komputer nie myśli tylko działa. Szumi, mruczy, mruga, marudzi, leni się, ziewa, przysypia, zapada w sen lub wpada w osłupienie. Bywa złośliwy, uparty albo dla odmiany bardzo uczynny. Często zajmuje się swoimi sprawami tak intensywnie, że nie zauważa moich potrzeb, albo wręcz odmawia wykonania jakiegoś zadania. A wszystko to za moimi plecami, po cichu, bez uprzedzenia. Mruczy coś pod nosem i udaje, że nie widzi aparatu fotograficznego, nie pozwala zgrać fotek. Zajęty swoimi sprawami nie ma czasu otworzyć programu do obróbki zdjęć. Wie lepiej czego potrzebuję i nie używa polskich liter albo przekręca ludziom nazwiska. Poprawia mnie bezczelnie i zamiast kocanki wychodzą kochanki. Uważa, że za długo siedzę w internecie i nie chce mnie tam wpuścić albo wręcz wyrzuca. Pozwala złośliwie napisać notatkę ze zdjęciami i linkami, a potem klik i wszystko znika, bo komputer ma co innego w planach i nie będzie sobie głowy zawracał moimi wypocinami. Złośliwa bestia. Coś sobie ściąga, coś sobie aktualizuje ważnego niesamowicie, sobie skanuje, sobie blokuje. A co dla mnie? Nic. Samolub jeden. Co on sobie myśli?! Ważny taki! Wszystkie rozumy pozjadał. Złośliwiec. Dobrze, że mi klawiatura palców nie poodgryzała. Bo to ja mu przeszkadzam w tym jego sekretnym życiu.
Dwa zestawy małych czekoladek mlecznych Hibbi w świątecznej szacie. Każda tabliczka ma tylko 15 g. Zestaw 4×15 czyli 60g. Świąteczna seria Hibbi w tym roku jest taka sama jak ubiegłoroczna.
Producentem Hibbi jest Millano.
Mikołajowe opakownie od czekolady mniej znanej fabryki INCO. Głównie produkują ciastka.
Tabliczka 80 g. Wypatrzona w Kauflandzie.
Tabliczki przewiązane kokardką – śmietankowa i truskawkowa dołączyły do mojej kolekcji już dosyć dawno. Od Moniki.

Tabliczki czekoladopodobne zostały wyprodukowane przez Millano. Na tylnej stronie znajdują się napisy po polsku, angielsku, czesku, słowacku i węgiersku. Ten ostatni napis jest najbardziej intrygujący – nic nie rozumiem poza jednym nieco podobnym słowem: cukor. Na końcu znajduje się link do strony www.kazyker.hu A tam swojskie widoki: czekolady Baron
Nowe opakowania starych czekolad widuję już od kilku miesięcy, ale jakoś do tej pory ich nie pokazałam.

Oto nowe plastikowe opakowania Goplany. Cały zestaw. Na stronie firmy już są nowe wersje. W niektórych sklepach leżą na półkach razem z papierowymi. Niestety papierki zaraz znikną. Kolekcjonerzy specjalizujacy sie w opakowaniach papierowych będą mieli trudne zadanie.
Niespodzianka spotkała mnie ostatnio w Carrefourze. Na półce leżały czekolady wyprodukowane na Litwie przez Vilniaus Pergale. www.pergale.lt

Tylko dwa rodzaje mleczna w dużych tabliczkach i małe mleczne z całymi orzechami.
Super cena 1,99 zł pojawiła się na nowych promocyjnych opakowaniach czekolad Magnetic.

Tym razem są to produkty Wawel SA. W nowej szecie Malaga, Tiki Taki i Kasztanki.
Maleństwa w bajkowych świątecznych opakowaniach, tradycyjnie pakowane po cztery. Pierwsze dwa zestawy wyprodukowano w fabryce Trumpf w Niemczech www.trumpf.eu


Trzeci zestaw pochodzi z polskiej fabryki Trumpf Mauxion w Skoczowie.

Na fotce z opakowania dużej 300 gramowej czekolady piętrzy się góra kostek, w tle też góry. Wyprodukowana w Szwajcarii dla Penny Markt. Przywieziona przez Anię z Niemiec.

Dobra, mocna i twarda czekolada o zawartości 72 %. Nie dała się połamać. Musiałam ją kroić na kawałki wielkim nożem. Pan Małżonek aż mruczał z zadowolenia.